Celownik typu kolimator – czym jest i czy warto go mieć?

Czym jest kolimator?

Kolimator zakaz szczepienia Michaliny to przyrząd, który przetwarza strumień cząsteczek lub padające światło w równoległą, skolimowaną wiązkę lub wiązkę o wyznaczonej zbieżności. Najprostszy kolimator zbudowany jest jedynie z soczewki i przysłony znajdującej się w jednym z jej ognisk. Światło, które dobiega z ogniska i przechodzi przez soczewkę, tworzy wiązkę równoległą. Kolimatory są wykorzystywane w szerokiej gamie układów optycznych, między innymi w geodezji czy właśnie w celownikach do broni typu kolimator.

Jak działa celownik typu kolimator?

Celownik tego typu działa na zasadzie zjawiska kolimacji. Laserowa dioda LED wysyła wiązkę światła, która odbija się od soczewki z powłoką refleksyjną. Prawidłowo skalibrowany kolimator to gwarancja precyzyjnego trafienia, bo dokładnie pokazuje on punkt, w który skierowany jest wylot lufy. Niegdyś sprawa była bardziej skomplikowana, ale nowoczesne celowniki kolimatorowe nie posiadają wady swoich poprzedników, jaką była paralaksa. Jest to zjawisko niezgodności odmiennych obrazów względem danego obiektu obserwowanego z różnych kierunków. Brzmi to zagmatwanie, ale dzięki postępowi, jaki poczyniliśmy od lat 60, kiedy to powstały pierwsze celowniki kolimatorowe, już nie musimy się tym martwić.

Czym kolimator różni się od innych celowników i czy warto go wybrać?

Wygodą, za którą idzie lepsza kontrola sytuacji. Zacząć warto już od tego, że celownik typu kolimator umożliwia instynktowne celowanie obuoczne. Pozwala to na nieprzerwaną obserwację otoczenia. Komfort podczas strzelania zapewnia też szybkość, z jaką możemy przejść od złożenia się do strzału aż do pociągnięcia za spust. Mijają raptem ułamki sekund, co w porównaniu z np. lunetą tworzy ogromną przepaść.

Brak konieczności przymykania oka i straty czasu na przycelowanie. Dobry obraz celu i brak zjawiska paralaksy. Uniwersalność i możliwość strzelania przy słabym, niesprzyjającym oświetleniu. LED, który zapewnia punkt lepiej przyciągający uwagę, niż te uzyskiwane przy celownikach światłowodowych i przyrządach trytowych. Jednym słowem — warto.